Download Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Album Chat
Strona główna Grupy Użytkownicy Twoje konto Statystyki Rejestracja Zaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Motory
Autor Wiadomość
Raben
User


Dołączył: 12 Gru 2005
Posty: 274
Skąd: Gloucestershire - Czestochowa
Wysłany: Czw 03 Sie, 2006   Motory

Nosze sie z zamiarem zrobienia prawka kat. ,,A" i ostatnio sie interesuje motorkami. Mi sie podobaja Yamacha YZF R1 ewentualnie R6. Wszyscy mnie namawiaja aby najpierw pocwiczyc na jakiejs 450 czy czyms tego typu. I tak przez ta zime musze na nia najpierw zarobic. I tutaj jest moje pierwsze pytanie czy w naszym klimacie oplaca sie kupowac motory typowo szosowe do doszybkiej jazdy. Pol roku i tak stoja w garazach, sa drogie itd. Mi i tak sie podobaja ale czy to ma sens :)


Druga sprawa czy jazda na motorze osiagajacy grubo ponad 200 km/h to jeszcze zabawa :)
 
 
execute99
User


Dołączył: 23 Maj 2006
Posty: 387
Wysłany: Czw 03 Sie, 2006   

jazda 200km/h jest zabawa jesli jest sie pewnym bardzo pewnym ale jak da mnie tacy co tak jeżdza i wykonuja do tego ewolucje typu swieca etc to po porostu dawcy bez obrazy
_________________
SoAd RLZ
 
 
Atlas
Super-mod



Dołączył: 25 Lip 2006
Posty: 649
Skąd: Carska Rosja
Wysłany: Czw 03 Sie, 2006   

Jestem na podobnym etapie "fascynacji" motorami. Moim zdaniem kupowanie motoru typowo szoswego jest malo przemyslanym pomyslem. Po pierwsze dlatego ze polskie drogi odbiegaja nieco :hyhy: od standardow zachodnich. Chyba ze masz zamiar jezdzic po autostradach (ktorych zreszta tez za wiele nie ma :] ). Co do tego ze motor pol roku stoi w garazu to sie zgodze, ale do tego mozna sie przyzwyczaic. Ja polecam motory szosowo-turystyczne, ktore sprawdzaja sie tez w lekkim terenie. (lekkim terenem mozna nazwac polskie drogi :rofl: )
Co do kupna motoru to panuje przesad, ze jesli twoim pierwszym motorem jest "scigacz" to jest on rownierz twoim ostatnim pojazdem, ;) Jest w tym troche racji bo ktos bez doswiadczenia kto siadzie na taka maszyne moze nie widedziec co ma zrobic w niektorych sytuacjach. Nie sztuka jest sie rozpedzic, ale trzeba wiedziec co ma sie zrobic z ta predkoscia.
Tez mam zamiar kupic jakas maszyne pojemnosc 500-600cc a dopiero potem przesiasc sie na cos wiekszego. W moim zyciu zdazylo mi sie jezdzic na mroznych motorach od starych polskich 50-tek po duze, szosowe motory, ktore osiagaja zawrotne predkosci (rekor 1200cc). I moge powiedziec ze im wieksza pojemnosc tym jazda staje sie trudniejsza.
Jezeli ma to byc Twoj pierwszy motocykl polecam cos slabszego 125-250cc. Takie pojemnosci tez daja ogromna frajde z jazdy. :)
A co do 200km/h wszystko zalezy od doswiadzczenia kierowcy, jazda z taka predkoscia jest bezpieczna (trzeba wiedziec tylko gdzie mozna osiagnac takie predkosci, a gdzie nie). W 95% zderzenie czolowe motorem z predkoscia 50-60km/h konczy sie smiercia.
Reszte pozostawiam Tobie do przemyslenia.
_________________


 
 
 
Tomsi
Gość
Wysłany: Czw 03 Sie, 2006   

LoL na naszych polskich drogach to jazda powyzej 200 km/h to juz prawie jak zaproszenie do trumny :D
Jak sie umie jezdzic to sie jezdzi szybko ale zawsze trzeba jezdzic ostroznie bo nie dosc ze mozesz sam sie zabic
to tez kogos pociagnac za soba. wiec trzeba jezdzic ze rozsadkiem.
Kumpel ma wlasnie jakas Yamache i jest bardzo zadowolony :) bo zaraz obok chaty ma taki las wiec tam moze niezle szalec.
A jak jestes wytrwaly to w kazda pogode mozesz sobie poszalec :D
 
 
Atlas
Super-mod



Dołączył: 25 Lip 2006
Posty: 649
Skąd: Carska Rosja
Wysłany: Czw 03 Sie, 2006   

@Tomsi no moze i tak :) ale w zime to troche nie bardzo :D

@Raben Co do Aprilli z mojego tematu to nie wiem czy jest bardzo awaryjna, ale za to wiem ze czesci do niej sa duzo drozsze od czesci np: do Hondy
_________________


 
 
 
diwad321
User


Dołączył: 04 Kwi 2006
Posty: 199
Skąd: się biora moje głupie posty?
Wysłany: Czw 03 Sie, 2006   

duzo czytalem o apriliach i mowia ze nie sa zbytnio awaryjne, ale za to czesci sa drogie.
a czy znacie jakas dobra oferte na aprilie rs 50?tak do 5000?na allegro znalazlem 1998 za 4800.
 
 
 
Tomsi
Gość
Wysłany: Czw 03 Sie, 2006   

on wlasnie w zimie jakos na nim jezdzil ale wtedy nie byl jeszcze od niego tylko od jakiegos tam kumpla :D
i mowil ze jezdzenie po sniegu jest wprost super! tyko ze kolka sie krecily w miejscu :)
PS. i ubrany to tez byl niezle grubo :D
 
 
:POLONEZ:
Newbie

Dołączył: 03 Lut 2006
Posty: 49
Wysłany: Czw 03 Sie, 2006   

Ja mam cz 350 i wsk 175 i jestem z nich zadowolony, nie potrzeba mi żadnych kawasaki czy suzuki.
 
 
Raben
User


Dołączył: 12 Gru 2005
Posty: 274
Skąd: Gloucestershire - Czestochowa
Wysłany: Czw 03 Sie, 2006   

W sobote jade do angli do pracy. Tam sie za czyms rozejrze ale nie wiem jak to zrobic z prawo jazdy. Niby 900 zeta u mnie na osiedlu gosc chce za kurs. Plus oplaty za doktorka i za egzamin w 1200 bym sie zamknal. Ale nie bylo czasu albo kasiury teraz nie wiem ile to bedzie kosztowac w Angli i nie wiem czy wogole bede mogl tam prawko zrobic.

Swoja droga przegladalem ebay.co.uk i niezle rakiety tam mozna wyczaic za calkiem niezla cene. Suzuki Bandit niezle stoi a motorek tez mi sie podoba. Planuje jeszcze telefoniki przywozic za karzdym razem jak bede odwiedzal polske.
 
 
diwad321
User


Dołączył: 04 Kwi 2006
Posty: 199
Skąd: się biora moje głupie posty?
Wysłany: Czw 03 Sie, 2006   

a co myslicie o tej aukcji?: http://allegro.pl/show_item.php?item=117001027 dzwonilem do tego goscia o ta tzr i mowil, ze jest na chodzie itp, z papierami.doradżcie.
 
 
 
Atlas
Super-mod



Dołączył: 25 Lip 2006
Posty: 649
Skąd: Carska Rosja
Wysłany: Czw 03 Sie, 2006   

Na 100% zrobienie prawa jazdy taniej wyniesie Cie w Polsce. Szczegolnie jesli nie masz obywatelstwa w UK. Wydaje mi sie ze 1200zl za prawo jazdy kat. A to dzuzo. U mnie w miescie kurs kosztuje 600-700zl plus oplaty typu badania.
Zakup motoru w Angli moze okazac sie dobrym pomyslem, ale czy oplacie sie go sprowadzac. Tego nie wiem. Clo + trasnport= moze jednak taniej kupic w Polsce?



@Diwad321 O tym motorze moge powiedziec tyle ze bedie on kosztowal Cie troche wiecej niz to co jest napisane tzn:
Yamaha TZR50 2600zl + gaznik na allegro podobny rozmiarow ok 80zl+ plastiki ok 70zl (nie napisal jakie owiewki) + dokumenty sa ale w jakim jezzyku? na 99% motor sprowadzany- tlumaczenie papierow ok 100zl + przeglad 120zl + rejestracja (nie mam pojecia ile kosztuej ale wydaje mi sie ze w granicahc 100-200zl)
Wiec cala inwestycja wyniesie Cie ok 3200zl

Sry mistake :D odejmij gaznik i owiewki. Ale reszta kosztow dalej zostaje.
P.s wg. mnie za taka kase bez laski znajdzesz jakas 125cc w dobrym stanie. Ja bym nie kupil motorowera za taka cene. Ale sa gusta i gusciki. :)
_________________


Ostatnio zmieniony przez Atlas Czw 03 Sie, 2006, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
diwad321
User


Dołączył: 04 Kwi 2006
Posty: 199
Skąd: się biora moje głupie posty?
Wysłany: Czw 03 Sie, 2006   

Atlas, mowie o tej z owiewkami!
 
 
 
Rof
[Usunięty]

Wysłany: Czw 03 Sie, 2006   Re: Motory

Raben napisał/a:
Druga sprawa czy jazda na motorze osiagajacy grubo ponad 200 km/h to jeszcze zabawa :)

Jesli kogoś to bawi czy go rajcuje, to pewnie. Mnie na przykład dwie setki na liczniku kręcą i świetnie się bawię, jak mogę tyle pojechać. Tym bardziej, że nie często dają mi prowadzić ścigacza (boją sie, że się wyrąbię :P ).
Więc tak, to zabawa.
 
 
porucznik_borewicz
User


Dołączył: 30 Gru 2005
Posty: 275
Wysłany: Czw 03 Sie, 2006   

Nie sztuką jest kupić sobie szybki motor, sztuką jest jeździć na nim z rozsądkiem i odpowiedzialnością, bo tu przecież chodzi o nasze życie. Nazwa "dawcy organów" nie jest przypadkowa, bo przy prędkości 200km\h (a nawet i mniejszej) w razie wypadku zostają tylko organy (i to nie zawsze). We Francji widziałem na autostradach grupy ludzi jeżdżące na bardzo dobrym sprzęcie np. Hayabusa turbo itp. na baku motoru mają specjalny zaczep, do którego przywiązana jest cienka stalowa linka, którą następnie zakładają sobie wokół szyi :shock: jeśli tylko zdarzy sie wypadek, to ta linka ucina im głowe :shock: . Gdybym tego nie zobaczył to w życiu bym nie uwierzył, że są aż tacy ryzykanci.
 
 
syksyk
Gość
Wysłany: Czw 03 Sie, 2006   

porucznik_borewicz napisał/a:
Hayabusa turbo itp. na baku motoru mają specjalny zaczep, do którego przywiązana jest cienka stalowa linka, którą następnie zakładają sobie wokół szyi :shock: jeśli tylko zdarzy sie wypadek, to ta linka ucina im głowe :shock: . Gdybym tego nie zobaczył to w życiu bym nie uwierzył, że są aż tacy ryzykanci.

moim zdanie tu nie chodzi o ryzyko :think: ale o to ze wiedza ze "cos moze pojsc nie tak" i wola od razu umrzec niz cierpiec po uderzeniu. motocyklista nie zawsze ponosi smnierc na miejscu. czasem sie pomeczy pare dobrych godzin :/ jazda na motorze to spoko sprawa :] ale nie na predkosci mi zalezy :] ja bym wolal jakiegos choppera :) to jest motor :) ewentyalnie jakies porzadne enduro :) scigacze mi nie podchodza. lubie predkosc ale wole ja czuc w samochodzie niz na motorze :]
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Support forum phpbb by phpBB Assistant
Strona wygenerowana w 0,04 sekundy. Zapytań do SQL: 24